wtorek, 2 lutego 2016

Burak.....

Kontynuując wątek wystawy z poprzedniego posta, przedstawiam teraz mój strój w jakim spacerowałam pomiędzy tymi cudownymi eksponatami ;).
Po tak wspaniałych chwilach wśród takich perełek, nic innego mi nie zostało jak pojechać na zakupy i kupić to co kocham najbardziej, czyli sukienkę ;). Pochwalę się zdobyczą niedługo.
Podczas zakupów stwierdziłam jedno, mam cudownego męża ;). On robi ze mną zakupy, cytując jeden z kabaretów - "na pieska" czyli stoi pod sklepem najczęściej z telefonem w ręku, nie chcę używać brzydkiego określenia że waruje ;). A ja w tym czasie mogę spokojnie pobuszować przymierzyć.  Bo mojemu mężowi w każdym sklepie jest duszno, okropnie gorąco itd. No  oczywiście poza sklepami z elektroniką, butami męskimi, sprzętem wspinaczkowym itp. Bo tak buszując w jednym z moich ulubionych sklepów, stoi koło mnie Ola, znam imię bo mąż mniej cierpliwy niż mój, woła ową panią dość głośno. Mąż owej pani stoi obok mojego pod sklepem. Pan niecierpliwy woła ponownie, w końcu podchodzi do żona i namawia do wyjścia, żona pokazuje bluzkę a ten znawca mody damskiej się odzywa-"Ola to są rzeczy nie z ten sizon, przecież już mamy new sizon, a te ciuchy z ........(pada nazwa sklepu) to szmaty i nie kupuj tu nic. Musiałam napisać to fonetycznie bo pan znawca trendów od siedmiu boleści tak słodko to wymawiał. Po tym jego wystąpieniu oderwałam wzrok od sukienek aby zobaczyć jak wygląda ta wyrocznia mody na ten sizon ;-), ja może nie ładnie ale najczęściej nazywam takich przystojniaków  - BURAK. A te "szmaty" na wieszakach ktoś dziwnie powyceniał, bo sukienki średnio po 800-900zł ;). Wyszłam bardzo ubawiona z tego sklepu i zarazem szczęśliwa,  że mam tak cudownego męża ;).



















Garsonka - Simple
Koszula - Lee Coper 
Buty - Torba - Gino Rossi



9 komentarzy:

  1. Mega ! Zapraszam do siebie: http://tarczykowskabackstagefashion.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo elegancko :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście masz cudownego męża, jakbym widziała swojego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki maz to skarb...:) Gratuluje udanego zwaiazku!
    A Ty - wygladasz elegancko i bardzo kobieco... Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  5. idealny mąż, zazdroszczę ;) mój tez jest bardzo dobry ale szybko się męczy w "damskich" sklepach, za to w "męskich" nad podziw ma duuużo cierpliwości ;D zdecydowanie wolę sama chodzić po sklepach :) Twój kostium bardzo elegancki i świetnie w nim wyglądasz, torebka rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze to świetnie się prezentowałaś:)))piękny kostium i bardzo fajne futerko:)))po drugie ubawiłaś mnie tą historią i przyznam że znam kilku takich znawców,czasem w parze z żoną:))))po trzecie ja sama chodzę na zakupy,ewentualnie z córką co bardzo lubię:)))mój mąż nie da się wyciągnąć i wszystko co przyniosę mu się podoba:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjna garsonka!!! Nie przepadam za tą częścią garderoby, ale Twoja jest świetna! Taka nietypowa!
    Mój mąż też chodzi ze mną na zakupy i czasem mnie namawia do ciuchów, które akurat jemu się podobają;) Przeważnie są seksi:D

    OdpowiedzUsuń