wtorek, 21 lutego 2017

6!!!

Własnym oczom nie wierzę ;) ....tak to już 6 lat !!
Dokładnie 6 lat temu po raz pierwszy usiadłam do komputera, aby podzielić się z Wami moim spojrzeniem na modę. Zabrać czasem w jakąś podróż.  Byłam ruda, usiłowałam zapuścić włosy, ostatecznie powróciłam do krótkich w odcieniu ciepłego brązu z refleksami. Z Wami przeszłam przez moją drugą ciążę, byliście świadkami jak Junior z przedszkolaka stał się nastolatkiem. Tu chwaliłam się pierwszymi krokami na rolkach w wieku 37 lat ;) czy pierwszymi krokami na nartach. Na Waszych oczach się zestarzałam i skończyłam 40 lat ;) Dzieliłam się miłymi i smutnymi przeżyciami. Początki były owocne, prawie codziennie coś udało mi się napisać, teraz tak często na ile życie mi pozwala ;). Poznałam kilka cudownych kobiet, które zawsze i namiętnie podglądam, nawet jeśli nie zostawiam komentarza, no i istnieje Instagram dzięki któremu jeszcze jestem na bieżąco. 
Ściskam Was gorąco i dziękuje że czasami jeszcze ktoś tu zagląda. 






  



 



























poniedziałek, 13 lutego 2017

Mama marudzi....

Czas biegnie za szybko- nic odkrywczego nie napisałam... ;-). Jakoś ta myśl przebiegła mi przez głowę robiąc ostatnio kilka zdjęć mojemu słodkiemu syneczkowi. Patrze w monitor....ojej to nie jest już mój maluszek, to prawie nastolatek, wprawdzie 11 letni, ale uważa się za dorosłego, może przez fakt że nosi 42 numer buta ;). Już coraz częściej podkreśla swoją dorosłość, musi postawić na swoim... Miewa nieznośne okresy buntu, wprawdzie sam czasem nie wie przeciw czemu, ale bunt musi być. Odnośnie jego garderoby, skończyły się czasy że mama mogła kupić co jej się podobało. Teraz słyszę: nie kupuj mi nic bez mojej zgody, nie będę chodził w tych TWOICH sweterkach, te zwykłe dresy możesz dać komuś. On musi mieć te niezwykłe dresy, wiszące do kolan czym doprowadza mnie do szału... Nie wiem czemu, ale te dresy zawsze kojarzą mi się z jednym - biedne dziecko mamusia 3 dni pampersa nie zmieniła ;). Ale cóż z buntem, szalejącymi hormonami i dzieckiem dorastającym w jednym pakiecie ;)jeszcze chyba nikt nie wygrał...






Płaszcz - Simple
Buty - Venezia
Szal - H&M
Spodnie - SH




Bluza, czapka - Reporter Young
Spodnie - Zara 
Buty - Venezia 

A kiedyś był taki słodki...





poniedziałek, 30 stycznia 2017

Nigdy nie jest za późno....

Na temat tego rocznej zimy rozpisywali się już chyba wszyscy. Ja również nie mogłam się powstrzymać, ale  zachwyt nad aurą ograniczę do kilku fotek ;).
U nas ferie właśnie dobiegły końca. Junior z ciężkim sercem powrócił do szkolnej ławy.
Ostatnie dwa tygodnie spędziliśmy bardzo aktywnie. Stwierdziłam że na naukę nigdy nie jest za późno, i to nawet w przypadku nauki jazdy na nartach. Junior jako wprawiony narciarz postanowił pouczyć mamusię. Dodatkowo kilka lekcji u instruktora i nie jest źle. Zapragnęłam poczuć się jak nasza złota Justyna ;) i stwierdzam że nie jest to jednak dyscyplina dla mnie. Biegówki za to bardzo spodobały się mojemu mężowi. W przerwach między szusowaniem na stoku jeździliśmy na łyżwach. I na koniec pochwalę się upolowanym sweterkiem w SH, cóż tu pisać dla mnie ideał i jeszcze do tego dzianinowa sukienka i jest mi tak cieplutko że nie chcę się zakładać nic innego.




 




Sukienka - Monnari
Sweterek - SH
Buty - Gino Rossi
Torebka - Wittchen
Rękawiczki - Gosia Barczyńska
Perły - DIY