środa, 16 maja 2012

27

Jak większość kobiet w ciąży i mnie dopadła słabość do czytywania wszelakich stron na temat ciąży i zmian  zachodzących w organizmie kobiety ;). Właśnie będąc w 27 tygodniu, z tych mądrych stron, dowiaduje się że  macica już nie jest piłką, a dynią ;). No cóż. Sama czuję się jak dynia. Brzuch już utrudnia mi schylanie się, kręgosłup odmawia posłuszeństwa. Czasami czuję się jak słonik w składzie porcelany ;). 
Ostatni weekend jeszcze zebrałam siły w sobie i przeżyłam drogą do Zakopanego i tam miło spędziłam czas ;). Nawet udało mi się trochę pospacerować, no wiadomo na Rysy się nie porywałam, ale dolinki także mają swój urok ;)





Sukienka - SH
Buty - Ryłko
Torebka - Batycki









9 komentarzy:

  1. Lovely photos! You look great:)
    ~Anne

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytaj.
    Rozkoszuj się ciążą.
    Wyglądasz cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać że odpoczynek udany, ślicznie wglądasz w tej sukience,fajny chłopak:):)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile tam ludzi w tym Zakopcu! Dawno nie byłam.
    Piękna turkusowa sukienka. Ten dół! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. żadna dynia! jak niezapominajka wyglądasz! kwitniesz:)))
    super wycieczka! wiesz, że jeszcze nie byłam w Zakopanem? muszę, to kiedyś naprawić..
    tul synusia ile wlezie, bi niedługo będzie się musiał dzielić mamcią:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze po Tobie to naprawdę tej ciąży nie widać, taką masz figurkę że ho-ho :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Udany wypoczynek, kocham góry a Ty ślicznie wyglądasz....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń