niedziela, 17 kwietnia 2011

Prześladuje mnie od lat...

Kilkanaście, może 20 lat temu w jednym z numerów "Burdy" zobaczyłam niesamowitą marynarkę. Zakochałam się w niej  na zabój. To było coś niesamowitego!! Jej dekolt powalił mnie na kolana. Od razu nabyłam piękny żółty materiał i błagałam o jej uszycie;). Była cudna żółta i z krótkim rękawem. Było to w czasach  kiedy o cyfrówkach nikomu się jeszcze nie śniło, więc zdjęć jej niestety nie mam. Ale ten model prześladuje mnie od tamtej pory i zawsze staram się coś takiego mieć w szafie. Na chwile obecną posiadam czarny zestaw ze spodniami. Dla mnie zawsze modny, ponadczasowy. Dodatkami można zmieniać jej charakter ;). Oczywista sprawa jest dziełem mojej kochanej krawcowej. O i  prezentuje się tak :






Garsonka - Krawcowa
Torebka - Brathers B
Perły - wyrób własny
Ponczo - z dna szafy

sobota, 16 kwietnia 2011

ODCHUDZAMY...

Wiosna to dla kobiet zazwyczaj okres baaardzo ciężki. Bo wiadomo porządki wiosenne,  ale przede wszystkim odchudzanie, diety, walka z każdym wałeczkiem.... Ostatnio wyczytałam ;) że to co stanowi naszą ozdobę czy sentymentalną pamiątkę, może wspomagać organizm. Niektóre kamienie i metale mają właściwości lecznicze. Zawartość szkatułki nie zastąpi apteczki ale może ją uzupełniać. Podobno kryształ górski korzystnie wpływa na przemianę materii  a wiec na zgrabną sylwetkę. A więc szybko ze szkatułki wyciągnęłam największe kryształy górskie ;) niech się dzieje...;) hahaha






Sukienka - SH
Sweter - Mohito
Buty - Ryłko
Torebka - Baron
Naszyjnik, kolczyki - kryształ górski - wyrób własny 

piątek, 15 kwietnia 2011

Bocianowo ...

Wiosna kojarzy się z kwiatami, błękitnym niebem, piękna słoneczną pogodą i bocianami powracającymi z dalekich krajów. A u nas jak nazłość ani słonka, ani błękitnego nieba, kwiatów tyle co kot napłakał. Szukając inspiracji w naturze został mi bocian ;).





Marynarka - SH
Spódnica - SH [1zł]
Golf - Monnari
Baleriny - G&R
Plecak - Baron
Biżuteria - hand made - wyrób własny ;)

środa, 13 kwietnia 2011

Szerokości ;)

Na pogodę nie będę narzekać bo już wszyscy to robią ;), ja już swoje żale wylałam nieraz . Że marzy mi się wiosna, słonko to już wszyscy wiedzą ;).
Ostatnio oglądając program wielce modowy usłyszałam że mało kobiet nosi u nas szerokie spodnie, długie spódnice a to teraz takie trendy. Widocznie nie zaglądają na blogi bo od tego tu się roi. Więc i ja wskakuje w szerokości ;) biegnąc za trendami z wybiegów ;).







Spodnie bardzo szerokie ;) - SH
Ponczo z paskiem już było - z dna szfy
Buty - Ryłko
Torebka - Paters
Top z kołnierzykiem - Solar

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Szara Mysz ;)

Szaro, buro, wiatry nie ustają. Ja chcę wiosny!! Ta pogoda wpływa okropnie na mnie. Głowa boli, nie za śmiało wyginam dziś ciało. Garderobę dopasowałam do otoczenia. Szary płaszczyk -  to kolejne dzieło mojej krawcowej. Jak większość szytych przez nią ciuszków - był w jakimś numerze Burdy. Uwielbiam  wykroje z Burdy, bo każdy z nich jest ponadczasowy.
Na pierwszych fotkach, prezentuję klasyczny przykład - "Dzidzi Piernik". Czyli stara baba w za krótkiej spódnicy. Oczywiście tu muszę się wytłumaczyć, że ta długość pojawia się chwilowo. Korzystając z możliwości elastycznych ;) mojej sukienki podciągnęłam ją na moment aby  płaszczyk był głównym bohaterem.  Okropnie nie lubię stylizacji typu "z tył liceum z przodu muzeum" nie noszę tego typu spódnic na co dzień.  I mam nadzieje, że z wiekiem ta zasada mi nie minie. Bo to różnie bywa ;). Już nie jedna gwiazda wydawało by się mająca jako taki styl, zaprezentowała się w takiej stylizacji. Niedawno widziałam zdjęcie paniusi, która ma nawet swoje targi mody w Poznaniu, ubrana w buty Chanel, torebka Chanel i ... spódnica -falbany "dzidzia piernik", a latka swoje ma... OK nie przynudzam, te wiatry tak na mnie wpływają ;)








Płaszcz- krawcowa
Sukienka - SH
Buty - Ryłko
Torebka - Baron
Korale - po babci
Apaszka - Solar


niedziela, 10 kwietnia 2011

Cenowy hit tygodnia..

Myślałam że takie rzeczy się nie zdarzają. Takie historie uważałam za niemożliwe. A tu przytrafiła się i mnie ;).
A mianowicie na ostatnich łowach w krainie rozkoszy - szmateksie, trafiłam  na hit cenowy tygodnia - od godziny12:00 cena za sztukę - 0,50 PLN !!! No wiadoma sprawa, że chętnych do wyszukania swojej perełki jak na 1 maja za dawnych lat. Ale udało i mnie się kilka sztuk wyłowić. Dziś jedna z nich. To co kocham najbardziej, banalna - mała czarna. Prostota, czarnota ;), zapinana na jeden mały guziczek na karku. Na pewno pojawi się tutaj w kilku odsłonach. Oczywiście już planuję kolejną wyprawę po kolejne zdobycze, i w kolejną niedzielę ponownie zaprezentuje hit tygodnia ;). Z powodu nieustających wiatrów, wywiało i mnie na strych starej ponad 100 letniej kamienicy.





Dress/ Sukienka - SH
Shoes/ Buty - Ryłko
Pearls/ Szare perły - produkcja własna

sobota, 9 kwietnia 2011

Under the bridge...

U mnie nadal wieje, ale jakoś burza mózgów odeszła ;) Dziś bez głębszych przemyśleń. Po prostu zestaw i kilka fotek spod mostu, bo tam mniej wiało. Na takim wietrze to trudno się wyginać przed aparatem ;)







Trousers/Spodnie - Esprit 
Poncho / Ponczo - w szafie od lat ;)
Belt / Pasek - w szafie od lat ;)
Shoes /Buty - Gino Rossi
Jewelry of wood/ Biżuteria drewniana - z szuflady ;) 

piątek, 8 kwietnia 2011

Zawilce oddam ;)

Takie okropne wiatry dziś za oknem, że strach wyjść z domu. W taką ponurą pogodę naszło mnie na przemyślenia i konkluzje ;). Zaczęłam bawić się w blogowanie, w dużej mierze namawiana przez męża. Od lat męczyłam go ciągle: "zrób mi fotkę w tej sukience, a jeszcze nie mam tej bluzeczki na zdjęciu". Czas leci nieubłaganie, garderoba się zmienia. A ja kocham łaszki i kiedyś chcę na stare lata usiąść z wnuczką i powspominać jakie miałam ciuszki, co kiedyś się nosiło. I tak powstał pomysł na bloga. Jako taki pamiętnik garderobiany. Zaczęłam szperać po innych blogach, podpatrywać. Można tu  spotkać wiele  niesamowitych dziewczyn, które fantastycznie bawią się modą, mają niesamowite wyczucie smaku, stylu. Jakie same potrafią stworzyć cuda. I jak trafiam na taką perełkę to zaraz chce mi się ją podglądać, obserwować, co ciekawego jutro założy ta czy inna. Bardzo jestem szczęśliwa i cieszy mnie że może  komuś spodoba się co ja noszę, i jak dobieram swoje ciuszki. Każde miłe czy krytyczne słowo jest ważne i skłania do zastanowienia się.  I nie rozumiem tylko jednej sprawy na na blogach. A mianowicie "KONKURSY" "ROZDANIA". Oddam np. pierścionek, no nie napiszę oczywiście że dała mi go ciocia na imieniny, jest koszmarny i chce oddać... ;). Dam go bo mam takie dobre serce i jestem taka fajna. No ale musisz dla mnie coś zrobić. O nie ma nic za darmo w tych czasach. Musisz mnie polubić na Facebooku, musisz mi napisać słodkie słówka pod zdjęciem, nie zagłębiając się w to co mam na sobie, bo a nóż ci się nie spodoba. No i jeszcze koniecznie dodaj mnie do obserwowanych. A jedna z was dostanie ten piękny pierścioneczek. Hmmm zastanawia mnie właśnie o co z tym wszystkim chodzi. Jeżeli chcę coś komuś dać. To proszę weź, może Ci się spodoba, lub przyda. Tak po prostu bez drugiego dna.  Czy te blogi to nie zabawa? Rodzaj pamiętników? Miejsce poznania fajnych ludzi?  Ja się nie znam jeszcze na tej polityce. Ale strasznie to wszystko śmieszne.  Obserwuje jak mi się podoba, a nie bo może wpadnie mi breloczek do kluczy. Ja kobieta w poważnym wieku, no sorry ale nie koniecznie chcę podglądać 13 letnie dziewczynki, w bluzeczkach Hello Kiti i podartych rajtuzach, glanach na nogach. ( Choć nie jedna 13 latka potrafi zaskoczyć już wyrafinowanym gustem i cudownymi zestawami. ) Nie mój styl, nie ten przedział wiekowy. Ja się lubię ubierać, a nie przebierać. Bo nie widzę siebie w drodze do przedszkola z synkiem w szortach do połowy pośladków, różowej koszulce na szelkach, i każdy paznokieć w innym kolorze, glanach obowiązkowo. Ktoś lubi proszę bardzo. Doceniam, każdy ma swój styl i najważniejsze żeby on się w tym dobrze czuł. Najlepiej  znaleźć  własną drogę do szczęści i dobrego samopoczucia. A konkursów nadal nie rozumiem ;) Ok to całe gadanie to może wpływ halnego, ale co mi tam ;)

A wczoraj było tak pięknie, że zatrzymałam się w lesie za miastem i podziwiałam zawilce ;)






Marynarka - Sisley SH
Spódnica - Zara
Top - Esprit SH
Buty - Ryłko
Torebka - Batycki
Szal - był w szafie

czwartek, 7 kwietnia 2011

Niteczki ;)

Dziś ponownie obudziła się we mnie chwalipięta!! ;) I będę się chwalić kolejnym dziełem mojej krawcowej. Płaszczyk był już ostatnio, i dziękuję wszystkim za miłe słowa. Generalnie się podobał więc jak pojawi się na moment ponownie to nie zaszkodzi ;). Ale pod nim kryje się już coś nowego ;). Prosta, ale dla mnie genialna garsonka ;). Cała jej uroda w prostocie i tych malutkich niteczkach ;), które stanowią całą jej ozdobę.  Były bardzo pracochłonne ale się opłacało ;).









Płaszcz- krawcowa
Garsonka - krawcowa - Burda - 2001/08 (108,110a)
Buty - Ryłko
Torebka - Baron