wtorek, 19 lutego 2013

I JESZCZE JEDEN I JESZCZE RAZ......

Jeszcze jeden rok za mną. Dzisiaj dokładnie mija 2 lata od umieszczenia tutaj pierwszego posta. A później poleciało samo ;). Przez te dwa lata poznałam tutaj wiele fantastycznych osób, z kilkoma bardzo chętnie spotkała bym się  przy kawie w realu ;). Znalazłam wiele inspiracji. Dzieliłam się z Wami moimi pomysłami na siebie ;-), czasami zabierałam Was z sobą na jakiś wypad  ;-). Nie zawsze biegłam za najnowszymi trendami, ale zawsze staram się być wierna swojemu stylowi i nosić to co lubię i w czym czuję się dobrze.

Jeszcze raz załączę kilka fotek, taki mix sentymentalny z tych dwóch lat.

To moje pierwsze zdjęcie na blogu ;)






Dzięki temu zdjęciu udało mi się wygrać tenisówki Lacoste w Sizzer 

Ta fotka pojawiła się w Modzie Polskiej w DDTVN




























I tak było do pewnego czasu. Pisałam, bywałam na blogach codziennie, stało się to moją pasją. No ale pewnego dnia zaskoczyła mnie pewna wiadomość. Rozpoczęły się pobyty w szpitalu, brak czasu i sił. Profil bloga się zmieniał ;)




I pewnego letniego dnia pojawił się na świecie mój mały skarbek nr 2 Loluś ;) 


Mama z braku czasu troszkę odpuściła bloga, ale mam nadzieje jeszcze powrócić z nowymi pomysłami i nowymi nabytkami. Niestety w wiele nowości nadal się nie mieszczę. I ten fakt, że nie mogę założyć jeszcze moich ulubionych ciuszków przygnębia mnie i dołuje. Ciężko mi siebie zaakceptować i jest mi z tym źle....Ale jeszcze będzie dobrze mam nadzieje ;)

niedziela, 17 lutego 2013

Kraciasta ...

Na początku sezonu jesienno - zimowego poszukiwałam z uporem spódnic w kratkę, było bardzo ciężko. Nie tylko ja widocznie odczuwałam potrzebę posiadania takiej spódnicy. Gdy po długich poszukiwaniach natrafiłam na prawie ideał, okazała się lekko przykrótka ;) jak na moje oczekiwania, ale cóż ... kratka jest więc biorę ;).
Gdy zaspokoiłam swoją potrzebę związaną ze spódnicą, narodziła się nowa potrzeba - posiadanie pikowanego płaszczyka. Natrafiłam na kilka fajnych  egzemplarzy, już prawie zakupiłam jeden. Ale szybko ochota na takowy płaszczyk minie opuściła. Gdyż na ulicach ostatnio nic innego prawie nie widać. Myślę że nie przesadzę pisząc ze 9 na 10 kobiet chodzi w takim wynalazku. I tak oto w mojej szafie zamiast pikowanego pojawił się kolejny wełniany płaszcz. Tym razem na stójce i z mankietami ze sztucznego czarnego futerka. Na zdjęciach kiepsko to widoczne, ponieważ kontynuując falę nieszczęść z poprzedniego posta akumulatorki do aparatu także padły i posiłkowałam się kamerką ;) - obłęd w ciapki ;-).
I tak w nowym płaszczyku i wyszperanej spódnicy wyruszyłam z juniorami na spacer.

Loluś skończył 6 miesięcy.... ufff












Płaszczyk 
Spódnica - SH
Golf - Monnari
Buty - Venezia
Torebeczka - Batycki
Korale - DIY


niedziela, 10 lutego 2013

OBŁĘD W CIAPKI...

Witajcie po dłuższej przerwie. Mam nadzieje że to była  już ostatnia z wymuszonych długich przerw.
Do mojego domu dostał się wirus, i to o dziwo nie grypy. A może to jakieś złe moce opanowały nasz dom. Zaczęło się od mojego laptopa, zawitał niebieski ekran i ani rusz....Biegałam z nim do serwisu przez jakieś 3 miesiące, no ale pod ręką zawsze był męża laptop. Pewnego dnia poinformował mnie miły pan że się poddaje i nie jest w stanie naprawić mojego okna na świat ;-( Przychodzi mąż z pracy odpala swoje cacko i co ..... ani rusz. Cytując klasyka -  obłęd w ciapki. Junior zadowolony, bo on ma swojego wymarzonego tableta, którego przyniósł mu mikołaj i kontakt ze światem ma tylko on ;-). Radość trwała dość krótko, tablet do reklamacji. Mój kochany telefon skończył 2 latka, skończyła się gwarancja padł tydzień później - obłęd w ciapki. Mało wszystkiego nawet elektryczny laktator poszedł do reklamacji - obłęd w ciapki. I tak w ciągu miesiąca prawie cała elektronika w domu musiała zostać wymieniona.... Teraz wszystko na gwarancji jakieś 2 lata spokoju ;-)
A dziś fotki z niedzielnego spaceru i miło spędzonego popołudnia z juniorem.
Niedawno udało mi się wyszperać wełnianą, długą spódnicę. Spodobał mi się materiał i to że jest plisowana. Mnie się spodobała, ale mąż skomplementował mnie delikatnie: Wiesz w sklepie z tyłu cie nie poznałem w tej spódnicy, no nie wyglądasz w niej jak piętnastka ;-). Co wiadomo znaczyć miało wyglądasz jak stary babsztyl. No w sumie dużo nie mija się z prawdą ;-).












 Mama:
Spódnica - SH
Buty - Ryłko
Norki - sklep z futerkami 
Berecik - sklepik ze rogiem ;)
Torebka - LV
Synio:
Kurtka - Wójcik
Czapka - Reserved
Buty - Geox
Spodnie - 5-10-15

A po obiadku udaliśmy się z juniorem spalić trochę kalorii 






A i jak już się tak dorwałam po długiej przerwie podzielę się kilkoma fotkami zimy jaka mnie oczarowała w tym roku ;-)












wtorek, 1 stycznia 2013

Witajcie w nowym roku...

Niech Nowy Rok przyniesie Wam radość,
miłość, pomyślność i spełnienie wszystkich marzeń.
A gdy się one już spełnią dorzućcie do nich garść nowych marzeń,

bo tylko one nadają życiu sens!

W Nowym Roku
wielu szczęśliwych tylko chwil...
Szczęścia w domu i wszędzie, gdzie tylko będziecie!!


Ot i mamy nowy 2013 rok, miejmy nadzieję że nie bedzie gorszy od poprzednieo. Dla mnie poprzedni rok był szczęśliwy, pełen niespodzianek ;-). Wiele nowych wyzwań - generalnie świat stanął mi na głowie, a to wszystko za sprawą jednej małej istotki ;-).
Oczywiście jak wszyscy robię sobie noweoroczne postanowienia ;), bo bez nich to wiadomo co by to był za sylwester. Mam nadzieję że zrzucę kilka zbędnych  kilogramów ;-), męczą mnie one fizycznie z może bardziej psychicznie.
A dzisiejszy outfit ze spaceru z chłopakami.
Kiedyś natrafiłam na cudowny płaszcz, który powalił mnie na kolana, ale miał zaporową cenę 6500. Mogłam tylko popatrzeć i marudzić jakie to niesprawiedliwe ......
Ale nie dawno natrafiłam prawie na identyczny model w SH za całe 20 zł, a podobnie jak obiekt moich westchnień wykonany z wełny i kaszmiru, cieplutki, milutki i bardzo ciekawym kroju. A dokładnie całąozdobą tego płaszcza jest jego oryginalne zapięcie.
Kolejnym moim nowym nabytkiem są buty. Miałam wielką potrzebę ;-) zakupu nowych brązowych kozaków. Szukałam, przeglądałam, prawie już kupiłam na wysokiej koturnie, potem myślałam o grubym klocku, a może na wysokiej szpilce. A jak zwykle u mnie wygrała klasyka czyli kolejne oficerki wylądowały w szafie ;-).











Mama
Płaszcz - SH
Buty - Ryłko
Torebka - LV
Junior:
Kurtka - Wójcik
Buty - Geox
Czapka - allegro
Spodnie - 5-10-15