środa, 11 lipca 2012

35

Uf troszkę ciepło za oknem. W cieniu 37 jak ja lubię takie upały, no ale nie w tym roku.
Ale pocieszam się że już niedługo i będzie lepiej. Rozpoczął się 35 tydzień, więc już coraz bliżej.
Poprzedni tydzień spędziłam w szpitalu ;-(. Bobaskowi znudziły się tak wysokie temperatury i miał ochotę pojawić się troszkę wcześniej na tym świecie, ale sytuacja opanowana ;-). Mam teraz więcej odpoczywać i polegiwać, tylko łatwo się mówi, gorzej z wykonaniem. Ale  staram się dostosować do zaleceń i coraz częściej odpoczywam, mniej biegam z Juniorem ;). A że jestem już tak okropnie ciężka  - to same hamulce powoli się uruchamiają ;).
Byle do przodu....
Sukienka z niedzielnego spaceru ;-). Może powinna być ciut dłuższa, ale cóż poradzić....






Sukienka - Next
Buty - Ryłko

poniedziałek, 25 czerwca 2012

32

I kolejny już tydzień za nami. Minął spokojnie i bez większych zmian, no może poza zmianami w rozmiarach mamy;). Upał przetrwaliśmy spokojnie, trochę zaczęły puchnąć nogi, ale to normalka  ;-).
Kolejną niedzielę spędziliśmy w zdrojach ;). Młody jak zwykle szalał na rowerze,  mama odpoczywała pod drzewkiem napawając się widokiem zieleni i szumem strumyka.
Po drodze zwiedziliśmy muzeum historyczne, raj dla chłopaków, czołgi, wozy bojowe, samolot itp.






Radość z ogrywania taty ;) -  bezcenna ....

 A  mama tyle razy prosiła: załóż kąpielówki ;)




Kolorowe jarmarki.... ;-)

Sukienka - SH
Buty - Ryłko
Koszyczek - No name
Zegarek - Swatch
Pierścionek - Verona


poniedziałek, 18 czerwca 2012

31

Uf już minął wczoraj 31 tydzień ;). Czas nie wiem gdzie tak goni ;).
30 tydzień miałam dość nieudany ;-) delikatnie mówiąc. Synek z przedszkola przyniósł grypę żołądkową i poczęstował całą rodzinkę ;-). No co przeszłam to moje, łatwo się domyślać, tydzień wycięty z życiorysu, nic nie mogłam wziąć do ust....koszmar.
Ale koniec marudzenia, teraz już czuję się dobrze, cieszy mnie ta piękna pogoda za oknem, jedynie zazdroszczę tym, którzy leżą na kocykach i się opalają. Ja uwielbiam słonko i brakuje mi leniuchowania  w promieniach słońca. Staram się ukrywać w cieniu, bo niestety powtarza się sytuacja z poprzedniej ciąży ;-), mimo unikania słonka, a nawet zaczęło się to jeszcze zimową porą - pojawiły mi się okropne plamy na czole i nie tylko. No cóż muszę to wziąć na klatę i przeczekać ;). Brzucho rośnie i rośnie...
Wczoraj spędziliśmy uroczy dzień na świeżym powietrzu, odpoczywając nad strumyczkiem w cieniu drzewek popijając wody zdrojowe ;).








Sukienka - SH
Torba- Dolce & Gabbana
Torebeczka na telefon - Batycki 
Buty - Ryłko

piątek, 25 maja 2012

28

I mamy 28 tydzień.... oj jak ten  czas biegnie ;-).  Już coraz bliżej godziny W ;-).
Mały kopie, rozrabia i wierci się dość często, wystarczy że wygodnie usiądę ;).
Junior zadowolony czeka na brata, ale jak to stwierdził nie chcę mamy grubej, wolał taką bez brzuszka.
No ja zdecydowanie wolałam się bez brzuszka, coraz ciężej schylić się. Ciężko znoszę płaskie buty, środek ciężkości się przesunął, niby równowaga może być zachwiana i powinno się biegać w płaskich butach, ale jak założę płaskie bolą mnie nogi i kręgosłup. Ot tak sobie ponarzekam ;) Cieszę się że już tak ciepło i słonecznie, ale z drugiej strony wspominając poprzednią ciążę, która była co do dnia o tej samej porze (dokładnie tydzień różnicy), obawiam się opuchniętych nóg i rąk ;)
A żeby było modowo to prezentuję kolejną moją ciążową sukienkę, bo jak już wspominałam najlepiej czuję się w sukienkach. No i powoli zaczynam zakupy dla maleństwa. Zdecydowanie króluję w wyprawce Kubuś    Puchatek, ale trafiają się inne cudeńka, od czasu do czasu się czymś pochwalę.








Sukienka - Monsoon
Buty - Ryłko
Torebeczka - Batycki
Biżuteria - DIY

A tu dwie zdobycze dla maleństwa, wyjątkowo bez Kubusia Puchatka 




środa, 16 maja 2012

27

Jak większość kobiet w ciąży i mnie dopadła słabość do czytywania wszelakich stron na temat ciąży i zmian  zachodzących w organizmie kobiety ;). Właśnie będąc w 27 tygodniu, z tych mądrych stron, dowiaduje się że  macica już nie jest piłką, a dynią ;). No cóż. Sama czuję się jak dynia. Brzuch już utrudnia mi schylanie się, kręgosłup odmawia posłuszeństwa. Czasami czuję się jak słonik w składzie porcelany ;). 
Ostatni weekend jeszcze zebrałam siły w sobie i przeżyłam drogą do Zakopanego i tam miło spędziłam czas ;). Nawet udało mi się trochę pospacerować, no wiadomo na Rysy się nie porywałam, ale dolinki także mają swój urok ;)





Sukienka - SH
Buty - Ryłko
Torebka - Batycki









niedziela, 29 kwietnia 2012

25

Witajcie w 25 tygodniu ;-)
Cytując "mądre" poradniki i strony internetowe, moja macica ma wielkość piłki do nogi ;-). Brzuszek się znacznie uwydatnił. Mamusia ma poprzesuwany środek ciężkości ;-) i często łapie zadyszki bo młodzian uciska przeponę.
Juniorek w brzuszku bryka, kopie i  daje ciągle znać o sobie ;-)
Fakt, faktem kształtem zaczynam przypominać piłkę ;-). Plecy pobolewają, ale energia nadal mnie rozpiera. A jak może być inaczej gdy za oknem dziś piękne 38 stopni, uwielbiam takie temperatury.
A z racji przybywających kilogramów i powiększającego się brzuszka zaczynam wyciągać już letnie ciążowe sukienki. Dziś jedna z nich z serii tych co długo posłużą ;-) bo zapasu na rosnący brzuszek jest w niej bardzo dużo.






Sukienka - SH
Buty - Ryłko
Torebka - Estee Lauder
Naszyjnik - DIY


niedziela, 22 kwietnia 2012

Witajcie ciepło i słonecznie. Aura za oknem sprawia, że chce się żyć. Tak czekałam na słoneczne dni.
Zaczynam 24 tydzień, pełna sił i energii. Zaczynam odrabiać "stracony" czas ;), trzy miesiące w łóżku  i kiepskiej kondycji. Teraz trudno utrzymać mnie w domu ;).
Wczoraj spędziliśmy cudowny dzień na świeżym powietrzu, były rowery choć wiadomo nie dla wszystkich ;), pierwszy griil w tym roku, spacery po lesie.





A na dzisiejszy spacerek wybrałam się w bardziej galowym stroju ;)
Dwie z ostatnich moich zdobyczy, sukienka rewelacyjna na rosnący brzuszek, pomysłowo marszczona z przodu a do tego udało mi się upolować płaszczyk - 100% jedwabiu za 1zł!!!! 







 Płaszcz - SH
Sukienka - Walis 
Torebka - Baron
Buty - Ryłko
Naszyjnik - DIY